Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje kosmetyków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje kosmetyków. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2014

All In One Mascara, Artdeco

Dzień dobry :)
Bardzo rzadko na moim blogu pojawiają się recenzje kolorówki. Jak już wiele razy Wam wspominałam, maluję się raczej oszczędnie i używam w tym celu niewielu kosmetyków. Pisałam o tym między innymi TUTAJ. Dzisiaj jednak przygotowałam recenzję tuszu do rzęs, który służy mi od kilku miesięcy "na większe wyjścia" :D Jest to All In One Mascara w kolorze czarnym firmy Artdeco. Produkt otrzymałam jako element prezentu urodzinowego od M. :)







Opis Producenta:
Tusz do Rzęs All In One Mascara wyjątkowo pogrubia rzęsy nadając im maksymalną objętość. Zawiera odżywcze woski i wyciąg z akacji, który sprawia, że rzęsy pozostają sprężyste. 

Cena: ok. 45-65 zł. Czasami można ją dostać w ofercie sklepów internetowych za niższą cenę. 

Moja opinia:

Plusy:
  • opakowanie - eleganckie, estetyczne. Dodatkowym atutem jest to, że produkt kupujemy w tekturowym pudełeczku :)
  • piękny kolor - bardzo głęboka czerń
  • ładnie pachnie (tak, tak... :))
  • podkreśla rzęsy
  • wydłuża rzęsy
  • nieco pogrubia (mnie w pełni zadowala ten efekt, ale osobom bardziej wymagającym może nie wystarczać)
  • podkręca rzęsy
  • wygodna, poręczna szczoteczka
  • nie skleja
Minusy:
  • w moim przypadku nie wytrzymał fali wzruszenia i potoku łez :D Rozmazał się :) Poza tym odrobinę się osypuje (ale jeszcze nigdy nie wywołał efektu "pandy" :D)
  • cena - wysoka :) Sama zapewne nigdy nie kupiłabym tuszu do rzęs za ponad 50 zł :)
  • dostępność - z tego co się orientuję, tusz dostępny jest w Douglasie i podkarpackim Wispolu. Nie wiem jak sprawa wygląda z asortymentem w mniejszych drogeriach :)



Moja ocena: 4,5/5

Podsumowanie: Powyższy tusz bardzo lubię i jestem z niego w miarę zadowolona. Przy okazji muszę stwierdzić, że mój Facet ma bardzo dobry gust, ponieważ nie po raz pierwszy udało mu się "trafić" z prezentem kosmetycznym :)

Miłego popołudnia :)


czwartek, 6 lutego 2014

Balsam do ust z H&M-u o zapachu wanilii i limonki

Witajcie!
Dziś mam dla Was recenzję balsamu do ust o z H&M-u o zapachu wanilii i limonki :) Produkt zakupiłam kierowana zwykłą ludzką ciekawością. Według mnie pachnie serniczkiem, ale zapach jest jedną z jego nielicznych zalet :/



Plusy:
  • jest wydajny
  • pięknie pachnie (jak już wspomniałam - jego zapach od razu kojarzy mi się ze słodkim sernikiem :))
  • ładne, estetyczne opakowanie
  • niska cena (około 6,90 zł)
Minusy:
  • bardzo szybko wysycha, "schodzi" z ust
  • słabo nawilża
  • ciężko jest go "wyskrobać" z opakowania, ponieważ konsystencję ma mocno zbitą
  • ja osobiście mam problem z dostaniem się do środka opakowania, ponieważ wieczko opornie się odkręca :/ 
  • słaba dostępność - wyłącznie sklepy H&M


Moja ocena:
2,5/5

Podsumowanie:
Balsamu nie zakupię ponownie. Jego zapach zdecydowanie przemawia na plus, jednakże produkt szybko "schodzi" z ust i bardzo słabo nawilża.

A jakie są Wasze odczucia w stosunku do kosmetyków z H&M-u?

Miłego popołudnia :)


środa, 15 stycznia 2014

Farmona, masło do ciała Tutti Frutti o zapachu karmelu i cynamonu

Witajcie!
Od bardzo dawna nie pojawiła się u mnie żadna recenzja. Spowodowane to było głównie brakiem czasu. Dzisiaj pomyślałam, że od kilku tygodni używam masła do ciała z Farmony i że warto napisać na jego temat kilka słów :) Zapraszam na recenzję! :)




Od Producenta:
Gęste masło do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz przytulnym zapachu rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu. Zawarte w maśle białe trufle to najcenniejszy i najdroższy afrodyzjak znany już w starożytności - atrybut Wenus - rzymskiej bogini miłości. Pobudza zmysły, podnosi atrakcyjność fizyczną i budzi pożądanie. Dzięki zawartości afrykańskiego masła Karite przywraca skórze aksamitną gładkość i miękkość. Otula ciepłym aromatem, pozostawia uczucie relaksu i odprężenia. 




Moja opinia:

Plusy
  • bardzo dobrze nawilża i pozostawia skórę miękką i delikatną
  • ma gęstą, "masłowatą", treściwą konsystencję
  • łatwo się rozprowadza
  • jest stosunkowo niedrogie - kosztuje ok. 13-15 zł
  • jest wydajne
  • zapach tuż po nałożeniu na skórę jest zbyt intensywny, jednak z czasem słabnie i bardzo długo unosi się na ubraniach i pościeli
Minusy:
  • jak już wspominałam - zapach cynamonu i karmelu jest zbyt intensywny i nieco drażliwy
  • kosmetyk ma typowo korzenny zapach, więc sprawdza się jedynie zimą w porze świątecznej, ponieważ skóra pachnie po nim jak pierniczek :)
Moja ocena: 4,5/5

Działania białych trufli nie zauważyłam :):) 

A Wy lubicie masła z Farmony? Polecacie któreś z nich?

Miłego dnia :)

środa, 21 sierpnia 2013

Za co polubiłam Dermogal A+E? :)

Hej!
Jakiś czas temu wspominałam, że dokonałam zakupu kapsułek Dermogal A+E i rozpoczynam kurację. Stosuję je już od kilku tygodni i w związku z tym chciałam się Wam pochwalić moimi spostrzeżeniami na temat tego kosmetyku w kapsułkach. 




Dermogal A+E to kapsułki żelatynowe pod postacią rybek. Ich aplikacja jest niezwykle łatwa, ponieważ wystarczy "ukręcić" rybce ogonek i nałożyć kosmetyk na oczyszczoną skórę. Opakowanie zawiera 48 kapsułek.
  
Od Producenta:
Doskonały kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry, zwłaszcza skóry wrażliwej z problemami (trądzik pospolity, trądzik różowaty, atopowe zapalenie skóry, nadmierne złuszczanie skóry, nadwrażliwość na różne czynniki). Preparat stanowi uzupełnienie kuracji specjalistycznej, wpływając na poprawę nawilżenia, elastyczności i jędrności skóry.

Moja opinia
Jak już zapewne pamiętacie, jestem posiadaczką cery mieszanej i w dodatku wrażliwej, dlatego też z początku nieufnie podchodziłam do tego produktu. Dużo na jego temat czytałam na Wizażu i bałam się, że być może będzie mi zapychał pory, ponieważ ma oleistą konsystencję. W rezultacie okazało się, że nie miałam się czego obawiać. Dermogal stosuję na oczyszczoną skórę twarzy 3 razy w tygodniu na noc. Rano moja skóra jest dobrze nawilżona, miękka i promienna. Zauważyłam także, iż "nieproszeni goście" pod postacią pryszczy i zaskórników pojawiają się u mnie znacznie rzadziej. Produkt jest łatwy w aplikacji i wydajny (jedna kapsułka wystarcza nie tylko na twarz, ale także na dekolt). Ponadto jest niedrogi (jego koszt to około 11-13 zł). Nigdy nie stosowałam go pod makijaż i raczej bym się nie odważyła ze względu na jego oleistą konsystencję. Nieco mnie ona przeraża, ponieważ po aplikacji pozostawiam za sobą tłuste ślady, np. na poduszce :D Czytałam, że jego minusem jest dosyć nieprzyjemny zapach. Mnie on nie przeraża, właściwie w ogóle mi nie przeszkadza. Uważam, że produkt świetnie spełnia swoje zadanie. Polecam :)

piątek, 5 lipca 2013

Dax Cosmetics, Perfecta SPA - Domowy Manicure (szafirowy peeling + maska-serum)

Hej!
Przychodzę dzisiaj z recenzją produktu przeznaczonego do pielęgnacji dłoni. Chodzi mi konkretnie o szafirowy peeling i maskę-serum do rąk zawarte w zestawie Perfecta SPA Domowy Manicure.




Lubię wszelkiego typu "mazidła" do rąk, a więc i obok tego nie mogłam przejść obojętnie. Muszę przyznać, że w pewnym stopniu przypomina mi zabieg parafinowy wykonywany w salonie kosmetycznym. Saszetkę zakupiłam w zwykłej drogerii za około 3,50 zł.

Słów kilka na temat peelingu:
- bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek
- ma wspaniały zapach - przypomina mi nieco gumę balonową :D
- bardzo dobra konsystencja
- pozostawia gładkie dłonie

A teraz maska:
- zapach (ta sama guma balonowa :D)
- nawilża i natłuszcza dłonie
- pozostawia skórę zrelaksowaną
- niestety produkt zawiera parafinę i o ile na początku zabiegu jest biały i gęsty, to po kilku minutach konsystencja zmienia się na rzadką i bezbarwną (przypomina oliwkę)
- nie wchłania się całkowicie i nie da się go także wmasować w skórę (niestety byłam zmuszona usunąć nadmiar za pomocą papierowego ręcznika)
- przez kilka minut po użyciu skórą się "lepi" :/

Produkt oceniam na 3,5. Jakiś czas temu miałam jego odpowiednik do stóp i muszę przyznać, że moje wrażenia były bardziej pozytywne, aczkolwiek nie wykluczam jego powtórnego zakupu :) 

Stosowałyście? Jakie są Wasze wrażenia na jego temat?

Miłego popołudnia :)

sobota, 15 czerwca 2013

Owocowy błyszczyk do ust Ziaja Blubel "Na liliowo - jagoda, porzeczka"

Cześć!
Wiem, wiem - okrutnie się zaniedbałam. Ostatnimi czasy miałam sporo zajęć i kilka spraw do załatwienia, ale już wracam do blogowania :)
Dzisiaj mam dla Was recenzję błyszczyka Ziaja Blubel "Na liliowo - jagoda, porzeczka". Muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona :)




Opis Producenta:

Efekt Blubel:
  • Doskonale nawilża usta oraz zapobiega nadmiernemu wysuszaniu. 
  • Zmniejsza skłonność do pękania, szczególnie w kącikach ust. 
  • Nabłyszcza, delikatnie natłuszcza oraz skutecznie zapobiega pierzchnięciu. 

Moja opinia:

Plusy:
- ma przepiękny zapach i świetnie smakuje :D
- jest wydajny
- nabłyszcza usta
- natłuszcza i nawilża 
- poręczne opakowanie
- dobra konsystencja
- przystępna cena (ja kupiłam za około 6 zł w sklepie firmowym Ziaja)

Minusy:
- ciężko jest go wycisnąć z tubki
- szybko "schodzi" (być może tylko ja tak mam, bo niestety często zdarza mi się "zjadać" tego typu kosmetyki :D)

Moja ocena: 4,5/5

Z pewnością zakupię go ponownie! :) 

Miłego dnia :)

wtorek, 4 czerwca 2013

QuickMax - serum do brwi i rzęs od LuxStyle

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serum do rzęs i brwi QuickMax, która otrzymałam do testów w ramach współpracy z firmą LuxStyle. Moje rzęsy z natury są mało wymagające i jestem z nich całkiem zadowolona. Zauważyłam jednak, że często wypadają. Co do brwi to zawsze miałam na ich tle kompleksy, dlatego z wielką ciekawością sięgnęłam po QuickMax. 




Kilka słów od Producenta (tekst pochodzi ze strony firmy LuxStyle):
Jak działa QuickMax
Zawiera on opatentowaną kombinację składników które naprawdę odmładzają cykl wzrostu Twoich rzęs lub brwi. Odbudowuje on również tkankę która zakotwicza Twoje rzęsy, tak więc tkanka utrzymuje rzęsy dłużej i daje im więcej czasu na wzrost.

Składniki QuickMax zawierają zaawansowany enzym na wzrost włosów i naturalny stymulant pobudzający mieszki włosowe tak aby enzym działał szybciej. Ta niezwykła formuła zawiera również nawilżacz najnowszej generacji zwany kwasem hialuronowym. Doprowadza to więc do najwyższej formy skórę Twoich powiek i brwi, jednocześnie stymulując dalszy wzrost.

Unikalne serum również naprawia suche, kruche, lub uszkodzone rzęsy i brwi, które mogą być w tym stanie ze względu na starzenie się albo stosowanie ostrej maskary.

A teraz moja opinia:
Moją uwagę na samym początku przyciągnęło eleganckie, złote opakowanie. Pędzelek do nakładania kosmetyku ma formę pędzla do eyelinera (w podobny sposób zresztą się go stosuje). Aplikacja jest łatwa i szybka, jednak należy uważać, aby kosmetyk nie dostał się do oka, ponieważ może wywołać delikatne pieczenie. Zapach produktu jest delikatny, lekki i przyjemny. Stosuje się go "na noc".





Jeżeli chodzi o działanie, to stosowałam go przez okres miesiąca i muszę przyznać, że moje rzęsy i brwi odżyły. Jak już wspominałam nigdy nie miałam wielkich problemów z rzęsami, jednak moje brwi zawsze wydawały się zbyt rzadkie i słabe. Producent zapewnia, że efekty działania produktu można zauważyć po 7 dniach. Ja zauważyłam je po około 2-3 tygodniach. Moje rzęsy są dłuższe, grubsze, bardziej sprężyste, mniej kruche. Zauważyłam także, że mniej ich wypada. Co do brwi to w tym przypadku widzę zdecydowaną poprawę - jest ich więcej, są grubsze i bardziej gęste. Ponadto lepiej się "układają" - takich brwi nie miałam chyba nigdy :) Nie posiadam niestety zdjęcia "przed", ale pochwalę się zdjęciem "po" kuracji :)





Odżywka kosztuje w tej chwili 149,95 zł za 5ml.

Moja ocena: Jest to bardzo dobry kosmetyk stymulujący wzrost brwi i rzęs. Efekty są widoczne i zadowalające. Pogrubia włoski, zagęszcza, stymuluje ich wzrost, wzmacnia. Produkt jest łatwy w aplikacji i wydajny. Według mnie posiada tylko jeden minus, którym jest dosyć wysoka cena. Myślę, że warto go wypróbować :)

Moja ocena: 4,5/5

Miłego dnia! :)


wtorek, 30 kwietnia 2013

Isana oliwkowy krem do rąk

Hej!
Dzisiaj mam dla Was recenzję jednego z moich ulubionych kremów do rąk. Jak już sam tytuł głosi, chodzi mi o oliwkowy krem do rąk Isana. Wiem, że ma on swoich zwolenników i przeciwników. Ja zaliczam się do tej pierwszej kategorii :)




Obietnice producenta:
Intensywnie pielęgnuje suchą skórę rąk. Działanie pielęgnacyjne:
Isana oliwkowy krem do rąk zawiera wartościowy olejek oliwkowy i masło kakaowe. Specjalna kombinacja substancji czynnych, takich jak pantenol i gliceryna nawilża i uelastycznia skórę rąk. Krem łatwo się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Nie zawiera olejów mineralnych ani silikonów. Produkt jest dobrze tolerowany przez skórę. Jego pH jest przyjazne dla skóry, co zostało potwierdzone dermatologicznie. 

Moja opinia:

Plusy:
1. dobrze nawilża, likwiduje uczucie ściągnięcia skóry
2. pozostawia skórę miłą i przyjemną w dotyku
3. jest wydajny
4. szybko się wchłania, aczkolwiek pozostawia film, który wielu osobom może nie odpowiadać :/
5. jest tani (w dodatku często jest w promocji :))
6. ma dobry skład

Minusy:
1. zapach - nie przepadam za nim. Jak dla mnie jest zbyt sztuczny i intensywny, nie przypomina zapachu oliwki.




Moja ocena: 4,5

Moim zdaniem jest wart polecenia - dobry i tani :) Z pewnością wypróbuję także inne produkty do rąk z tej serii :)

środa, 17 kwietnia 2013

Żel do mycia twarzy nawilżająco-odświeżający Lirene Dermoprogram

Hej!
Chciałam Wam dziś opowiedzieć o moim ulubionym żelu do mycia twarzy. Jest to nawilżająco-odświeżający żel Lirene Dermoprogram do cery normalnej i mieszanej. Używam go od dwóch miesięcy i zdążyliśmy się polubić :)




Obietnice producenta:
Zawarty w żelu kompleks delikatnych substancji zmywających łagodnie usuwa z twarzy makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Kojące właściwości wyciągu z lipy łagodzą podrażnienia i przywracają skórze zdrowy wygląd, dodatkowo chroniąc naskórek przed infekcjami. Gliceryna dostarcza skórze odpowiednie nawilżenie i zapewnia uczucie komfortu i miękkości. W efekcie skóra jest odświeżona i optymalnie nawilżona.

Moja opinia

Plusy:
1. piękny zapach (mydlany???:))
2. dobrze oczyszcza twarz
3. jest bardzo wydajny
4. łagodzi podrażnienia
5. cena - około 13 zł
6. przyjemna, żelowa konsystencja
7. sprawia, że skóra bezpośrednio po jego użyciu jest baaardzo gładka :) 
8. nie wysusza twarzy

Minusy:
1. średnio nawilża - zauważyłam pewien efekt, ale jest on raczej przeciętny

Moja ocena: 
4,5/5

Pomimo braku wspaniałego nawilżenia żel przypadł mi do gustu i z pewnością jeszcze do niego powrócę :)

Miłego popołudnia! :)

piątek, 22 marca 2013

Recenzja maseczki Acne Killer

Hej!
Mam dzisiaj dla Was recenzję maseczki Acne Killer, którą otrzymałam w ramach współpracy z firmą LuxStyle. Przesyłka zawierała pakiet pięciu maseczek (po 10 ml), które miały za zadanie oczyszczać twarz z zanieczyszczeń i zaskórników, walczyć z wypryskami, pozbywać się nadmiaru sebum. 




Jestem posiadaczką cery mieszanej i mam problem z zaskórnikami i nadmiernym wydzielaniem łoju, dlatego produkt bardzo mnie zaciekawił. Maseczka ma dosyć zaskakujący kolor, ponieważ jest on... czarny. Jego konsystencja jest dosyć rzadka i określiłabym ją mianem "żelowej". Nie miałam większych problemów z aplikacją. Produkt nakładamy na buzię i czekamy 30 minut, aż zaschnie. W międzyczasie odczuwamy delikatne uczucie chłodzenia. Po półgodzinie zrywamy z twarzy maseczkę.
Efekt:: Zauważyłam, że po zastosowaniu produktu moja skóra była całkiem nieźle oczyszczona, pory ściągnięte. Zaskórniki nadal pozostały, ale jest ich mniej. Cera stała się miękka, gładka i w widoczny sposób oczyszczona. Działanie maseczki można w łatwy sposób zauważyć na jej pozostałościach, na których widoczne są gołym okiem resztki zaskórników. 



 A oto fragment mojej brody w czasie zasychania maseczki :D

Plusy:
- wydajność (jedno opakowanie spokojnie wystarcza na pokrycie całej twarzy)
- oczyszczanie - pozbyłam się części zaskórników, nadmiaru sebum i zanieczyszczeń
- zapach - całkiem przyjemny
- usuwa martwy naskórek - cera staje się miękka
- przyjemna konsystencja
- dobrze się aplikuje
- ma dobry, mineralny skład

Minusy:
- bardzo silny ból przy ściąganiu maseczki 
- skóra bezpośrednio po jej użyciu jest odrobinę zaczerwieniona




 "Resztki" maseczki :)

Podsumowanie: Działanie maseczki określam bardzo pozytywnie. Pomogła mi ona pozbyć się widocznych zaskórników, oczyściła i odświeżyła twarz :)

Maseczki, a także więcej informacji na ich temat znajdziecie na stronie http://lux-style.pl/. Pakiet 5 maseczek kosztuje 40 zł.

Miłego dnia :)

niedziela, 24 lutego 2013

Odżywka do rzęs Lash&Brow Repair My Secret i przypomnienie o rozdaniu :)

Cześć!
Jakiś czas temu obiecałam Wam recenzję odżywki do rzęs, której aktualnie używam. Jest to  Lash&Brow Repair z firmy My Secret. Stosuję ją od ponad miesiąca i jestem z niej całkiem zadowolona. Do rzeczy zatem :)



Zdjęcie jest nieco prześwietlone i na opakowaniu widać ślady moich paluchów - wybaczcie :) 

Obietnice producenta:
Odżywka do rzęs z witaminami A, E i prowitaminą B5 oraz keratyną znacząco wpływa na kondycję rzęs, minimalizuje ryzyko ich wypadania. Odbudowuje strukturę włosa i wzmacnia go. Zalecana do osłabionych rzęs. 

Moja opinia:
Zauważyłam, że przy systematycznym stosowaniu (ja stosuję w ciągu dnia i czasami także na noc) rzęsy stają się grubsze, ciemniejsze, bardziej podkręcone i rozdzielone. Przestały wypadać, co uznać muszę za fenomen w moim przypadku (zawsze miałam z tym problemy w okresie jesienno-zimowym). Bardzo dobrze się go aplikuje. Świetnie sprawdza się także na brwiach. Poza tym produkt jest bardzo wydajny (co widać na opakowaniu :)). Cena jest przystępna (około 8 zł w drogerii Natura). Jeżeli chodzi o minusy, to muszę niestety stwierdzić, że odżywka ma paskudny, nieco alkoholowy zapach. Poza tym po dostaniu się do oka odrobinę szczypie. Poza tymi dwoma mankamentami jestem z niej jednak bardzo zadowolona i myślę, że zakupię ją ponownie :)




Moja ocena: 4,5/5

Korzystając z okazji chciałam Wam jeszcze przypomnieć o moim rozdaniu. Szczegóły tutaj: KLIK




Zapraszam! :) 


Miłego dnia :) 

wtorek, 12 lutego 2013

Krem do rąk Joanna Sweet Fantasy

Hej!
Mam dla Was dziś recenzję kremu do rąk Joanna Sweet Fantasy. Kosmetyki z Joanny uwielbiam, ponieważ pięknie pachną i mają dobre działanie, jednakże co do tego kremu o zapachu wanilii mam mieszane uczucia.






Krem kupiłam, ponieważ skusił mnie swoim aromatem. Mój nos mnie jednak zawiódł, ale o tym za chwilę. Krem ma bardzo ładne, poręczne opakowanie. Tubka zawiera 75 g produktu. Konsystencja jest dosyć twarda i zbita, co oceniam na plus, ponieważ odpowiada mi to w kosmetykach do pielęgnacji dłoni. Ponadto szybko się wchłania. Jego dużą zaletą jest także cena - zapłaciłam za niego około 5 zł w Wispolu. Kremik lekko natłuszcza skórę, ale słabo ją nawilża, a więc efekt jest niestety krótkotrwały. Pozostawia także tłusty film. Nie przepadam za jego aromatem - owszem, jest to zapach waniliowy, ale jak dla mnie zbyt intensywny i odrobinę chemiczny. 
Mimo wszystko nie spisuję go jeszcze na straty i postaram się go wykorzystać do końca. Krem oceniam na 3+.



A Wy jakich kremów używacie do pielęgnacji dłoni? :)

Miłego dnia :)

środa, 30 stycznia 2013

Lirene City Matt - fluid matująco-wygładzający

Cześć!
Dawno nie było u mnie na blogu żadnej recenzji, więc dziś postanowiłam nareszcie zebrać się w sobie i podzielić się z Wami moją opinią na temat fluidu matująco-wygładzającego Lirene City Matt. Używam go od niedawna, jednak zdążyliśmy się już polubić :)




Posiadam odcień 203 (jasny), ponieważ mam dosyć blady odcień skóry i przyznaję, że jest mi ciężko dobrać odpowiedni fluid do karnacji. 




Obietnice producenta
Fluid nowej generacji doskonale matuje i wygładza skórę. Zawarta w formule witamina C poprawia koloryt cery, a witamina E dezaktywuje wolne rodniki.

Moja opinia:

Plusy:
- dobre krycie - czytałam różne opinie na temat jego krycia, ale moim przypadku sprawdza się naprawdę świetnie
- długo się utrzymuje
- jest bardzo wydajny - wystarczy zaledwie odrobina fluidu i mamy pokrytą nim całą buzię
- ma wygodne opakowanie z pompką
- bardzo dobra konsystencja
- nie wywołuje efektu "maski"
- dobrze matuje 
- nie zauważyłam, żeby mi podkreślał skórki
- przystępna cena (około 25 zł w Rossmannie)

Minusy:
- dużym minusem jest dla mnie zapach - jak dla mojego nosa zbyt intensywny
- może odrobinę zatykać pory

Moja ocena: 4,5/5
 

Chciałam Wam jeszcze przypomnieć, że możecie głosować na mojego bloga w konkursie blog Miesiąca Stycznia: KLIK

Dziękuję Wam serdecznie za każdy oddany na mnie głos :)

Miłego dnia :)

piątek, 4 stycznia 2013

Płyn micelarny Eveline Hydra Expert Ekstremalne Nawilżenie 24h

Cześć!
Chciałam Wam dziś przedstawić kosmetyk, którego używam od dłuższego czasu do demakijażu i który sprawuje się u mnie całkiem nieźle. Chodzi mi konkretnie o płyn micelarny Eveline Hydra Expert Ekstremalne Nawilżenie 24h. 200 ml płynu kosztuje około 10-11 zł. Ja dostałam go w prezencie od Koleżanki, której on nie służył.





Moja opinia:

Plusy:
- dobrze zmywa makijaż (szczególnie podkład, z tuszem do rzęs radzi sobie średnio)
- nie podrażnia oczu ani cery
- daje uczucie świeżości (aczkolwiek ja i tak po jego użyciu myję twarz żelem :)) 
- nie ma zapachu
- skóra po nim nie lepi się (po moich przejściach z płynem Soraya to dla mnie ogromny plus :))
- dobrze się wchłania
- jest wydajny, ma bardzo wygodne opakowanie
- niska cena

Minusy:
- może uczulać (na opakowaniu jest oznaczony jako hipoalergiczny, jednak moją Koleżankę uczulił)
- nie zauważyłam nadzwyczajnego efektu nawilżenia

Moja ocena: 4/5

Uważam, że jest to całkiem dobry kosmetyk za niewielkie pieniądze. Nie wiem jeszcze, czy kupię go ponownie - lubię testować różne produkty, a swojego ulubieńca na razie nie znalazłam :)  

Miłego dnia! :) 


środa, 2 stycznia 2013

Żel Floslek do powiek i pod oczy ze świetlikiem i babką lancetowatą

Witam Was w Nowym Roku!
Mam nadzieję, że Sylwestra spędziłyście w miłej atmosferze i że jesteście pełne energii i optymizmu w tym nowym, 2013 roku :) 
Mam dla Was dziś recenzję żelu Floslek na powieki i pod oczy ze świetlikiem i babką lancetowatą. Stosuję go od ponad miesiąca i myślę, że jest on godzien uwagi :)




Obietnice producenta:
Żel przeznaczony dla osób ze skłonnością do podrażnień i obrzęków skóry powiek i okolic oczu. Zapobiega powstawaniu tzw. "worków" pod oczami. Działa kojąco. 


Moja opinia:

Plusy:
- jest wydajny
- bardzo szybko się wchłania, ma żelową konsystencję
- dobra cena (zapłaciłam za niego około 7 zł w aptece)
- ma poręczne opakowanie, które ułatwia aplikację
- bardzo przyjemnie chłodzi skórę (daje uczucie chłodu na powiekach)
- zmniejsza obrzęk okolic oczu (być może nie w fenomenalny sposób, ale jednak dostrzegłam efekty kuracji)
- koi (dużo czasu spędzam przed komputerem i wieczorem, po zastosowaniu żelu, czuję wyraźnie, że moje oczy odżywają:))
- jest bezpieczny przy szkłach kontaktowych

Minusy:
- dostępność (ja zakupiłam go w aptece po dosyć długich poszukiwaniach)

Moja ocena: 4,5/5



Bardzo lubię ten kosmetyk i z pewnością wypróbuję też jego inne wersje. Co prawda myślę o zakupie jakiegoś "poważniejszego" kremu pod oczy (25 rok życia już mi minął :)) jednak wydaje mi się, że ten właśnie żel zagości u mnie na dłużej, jako "dodatek" :D A jakie są Wasze ulubione kosmetyki pielęgnacyjne okolic oczu? :) 

Miłego dnia! :)

niedziela, 30 grudnia 2012

Ulubieńcy 2012 roku :)

Postanowiłam Wam przedstawić kosmetyki, które w tym roku szczególnie polubiłam. Jest ich co prawda tylko pięć, jednak wydaje mi się, że są to produkty, które naprawdę świetnie się spisują w mojej pielęgnacji. Z góry przepraszam za jakość zdjęcia - miałam dziś słabe światło, a zależało mi na wrzuceniu tego posta.



1. Peelingi owocowe Joanna Naturia - o tych peelingach pisałam tutaj. W tej chwili mam produkt o zapachu hawajskiego ananasa. Spisuje się świetnie i cudownie pachnie.
2. Balsamy do ciała Balea - swój pierwszy balsam dostałam w prezencie pół roku temu i od tej pory "rządzą" w mojej łazience. Maja genialne zapachy i całkiem nieźle nawilżają.
3. Bell Push Up Mascara - pisałam o niej tutaj. Jest to kosmetyk, który ma swoje wady, jednakże ja go naprawdę bardzo, bardzo lubię :)
4. Olej kokosowy tłoczony na zimno - wspominałam o nim tutaj. Używam go do olejowania włosów. Cudownie pachnie, odżywia i nabłyszcza moją czuprynę :)
5. Carmex - kosmetyk, który stał się legendą :D Chyba nie muszę dodawać już nic więcej :) 

A jakie są Wasze ulubione kosmetyki 2012 roku?

Miłego dnia!

piątek, 28 grudnia 2012

Podkład Kobo Professional Ideal Cover Make Up

Cześć!
Chciałam Wam dziś opowiedzieć o pewnym podkładzie. Chodzi mi konkretnie o Kobo Professional Ideal Cover Make Up w odcieniu 402 Nude Beige. Do rzeczy zatem. 






Obietnice producenta:
Innowacyjna formuła podkładu polecana do stosowania zarówno w makijażu fotograficznym, wieczorowym jak i codziennym. Idealnie wtapia się w skórę. Kryje niedoskonałości i przebarwienia, wygładza i utrzymuje się na skórze wiele godzin.

Moja opinia:

Plusy:
- dobrze kryje
- ma całkiem przyjemny, delikatny zapach
- baaardzo wydajny
- nie zapycha
- cena - około 18 zł (ja kupiłam go w promocji za około 12 zł)

Minusy:
- konsystencja (jest bardzo gęsty)
- bardzo trudno jest go nałożyć na twarz bez wywołania efektu "maski", ale świetnie współgra z pudrem o takim samym odcieniu
- jest średnio trwały
- ograniczona dostępność (wyłącznie w Drogeriach Natura)

Moja ocena: 3,5




Jak widać produkt średnio przypadł mi do gustu, będę się starała go jednak zużyć. Nie podoba mi się efekt maski, który wywołuje. Trudno jest go rozetrzeć gąbeczką, pędzlem, palcami. Czytałam, że świetnie się sprawdza jako brązer, więc być może nabędę jego ciemniejszy odcień i wypróbuję :)

Miłego dnia!

czwartek, 6 grudnia 2012

Krem matujący Eveline Fresh&Soft

Cześć!
Mam dzisiaj dla Was recenzję kremu, którego stosuję od kilku tygodni. Chodzi mi o Matujący krem nawilżający Eveline Fresh&Soft. Jak zapewne pamiętacie, mam cerę mieszaną. Nie narzekam na przesadne błyszczenie w strefie T, jednak na wszelki wypadek wolę potraktować skórę kremem matującym. A oto i bohater dzisiejszego posta:







Zapewnienia producenta:
Przełomowa formuła, bogata w niezwykle skuteczne składniki aktywne, intensywnie nawilża, długotrwale matuje oraz zmniejsza widoczność porów.



Moja opinia

Plusy:
1. bardzo dobrze nawilża
2. szybko się wchłania
3. pięknie pachnie - ma bardzo orzeźwiający zapach 
3. niska cena - około 13 zł
4. jest baaaaardzo wydajny :-)
5. poprawił stan mojej cery - mam zdecydowanie mniej niedoskonałości

Minusy:
1. średnio matuje, ale ja nie mam specjalnych wymagań pod tym względem
2. dziwna konsystencja - jakby "twardy żel" :-) Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi :-) 

Moja ocena: 4/5


Chcę się Wam pochwalić jeszcze jedną rzeczą. Był u mnie Święty Mikołaj!  Dobrze wiedział, że uwielbiam muszelki, których używam do dekoracji (głównie do doniczek) i przyniósł mi cały woreczek :-)




A u Was był już Święty Mikołaj? :-)

Miłego dnia!