Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Styl życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Styl życia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 stycznia 2017

"Zacznijmy od początku"...i zaproszenie :)

Od mojego ostatniego wpisu minęły niecałe dwa lata, więc... nie wiem od czego zacząć :) Najprościej będzie, jeśli po prostu zacznę od krótkich wyjaśnien "co i jak". Blogowanie przerwałam w dosyć zabiegabym momencie mojego życia, a więc w chwili przygotowań do ślubu i wesela. Gdzieś pomiędzy była jeszcze praca, która wymagała ode mnie dużego zaangażowania, ponadto po przeprowadzce do nowego lokum pojawiły się kolejne obowiązki (w tym macierzyńskie :)), którym musiałam sprostać. Blogowanie przełożyłam na "później" i to "później" ma miejsce teraz :) Postanowiłam zacząć w innym miejscu, ze świeżymi pomysłami i z nową nazwą. Chciałam Was serdecznie zaprosić na bloga Zapiski Malinowej Szminki. Zamierzam się tam dzielić z Wami moją codziennością. Nie zabraknie tematów typowo babskich, organizacyjnych, być może parentingowych i modowych. Mam nadzieję, że mnie tam odwiedzicie i zostaniecie ze mną na dłużej.                                                                                                    
Buźka

Zdjęcie pochodzi ze strony Pexels. 

piątek, 17 października 2014

Powrót, zmiany i zakupy:)

Witam :)
Postanowiłam powrócić do blogowego świata. Moja nieobecność spowodowana była nawałem pracy oraz niejako zmianą trybu życia, ponieważ od czerwca pracuję w dużej, dynamicznie rozwijającej się firmie. Przez pierwsze dwa miesiące po powrocie z pracy do domu miałam dosyć i marzyłam jedynie o gorącej kąpieli i miękkiej poduszce. Mój proces klimatyzacji nadal trwa, jednak jest już zdecydowanie lepiej. Poziom stresu obniża się z dnia na dzień, a praca daje mi coraz więcej satysfakcji :)
Zmiany w życiu zawodowym kroczą w parze ze zmianami w życiu osobistym. Zaręczyłam się i w maju biorę ślub. Przygotowania do wesela trwają i pochłaniają coraz więcej czasu. 
To wszystko sprawia, że mam bardzo mało wolnych chwil dla siebie, a gdy już je wygospodaruję, to zazwyczaj spędzam je z Narzeczonym (czemu trudno się dziwić :D) :) 
Postanowiłam jednak, że powrócę do pisania bloga. Najprawdopodobniej wpisy nie będą pojawiały się często, jednak postaram się chociaż od czasu do czasu się odezwać. Na dobry początek mam dla Was kilka fotek z mego życia codziennego :)



Moje "maleństwo" :)



Prezent urodzinowy od Przyjaciółki. Książkę gorąco polecam - czyta się ja rewelacyjnie :)



Nasz "plan działań weselnych" mieści się w takim oto notatniku :)



Nowe buciki z Reserved - są wygodne i wyglądają świetnie na nogach, ale niestety wszystko "łapią" :D



Torebka, która idealnie pasuje do butów  H&M. Miała długie frędzle, ale je skróciłam, ponieważ nie pasowały do mojego stylu :)


Miłego wieczoru :)

piątek, 30 maja 2014

Majowy fotomix :)

Hej :)
Kończy się najpiękniejszy miesiąc w roku, zatem pora na krótkie podsumowanie :) 

Zacznę tradycyjnie - od jedzenia :) Nie mogę się powstrzymać przed fotografowaniem swoich posiłków :D W ten też sposób powstaje coś w rodzaju "food diary" :)



1. Sałatki - wiosenna oraz z kabanosem. 2. Kluski śląskie, potrawka z kurczaka i czerwona kapusta. 
3. Warzywa z patelni (z przewagą ziemniaków :D), panierowana rybka, zielona sałata z ogórkami. 
4. Połączenie doskonałe - makaron, szpinak, ser feta, podróbka parmezanu :)



1. Z okazji dnia Matki kupiłam Mamie czekoladki i pomogłam Jej je zjeść :D 2. Bułeczka z masełkiem, serkiem camembert i pomidorem. Mniam :)



 1. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę" Ewy Stachniak "wciąga" niesamowicie. Polecam nie tylko wielbicielom historii. 2. Lubię ogródki, kwiatki, blogi i czasopisma o tej właśnie tematyce. Ostatnio pracuję intensywnie nad swoim ogródkiem. Może zamieszczę kiedyś kilka fotek :) 3. Biedronkowa promocja na książki - za 5 zł żal było nie wziąć :) 



1. Nowości z Drogerii Natura. 2. Moja nowa koszulka. Koty rządzą :D 3. Nowości z Biedronki. 
4. Wycieczka do Iwonicza Zdroju i kawałek mnie :)

Ponadto chciałam podsumować ten miesiąc w kilku słowach, ponieważ okazał się on dla mnie bardzo owocny.
1. Przeszłam przez najtrudniejszą, a zarazem najlepszą rozmowę kwalifikacyjną w moim życiu. 
Z pozytywnym skutkiem :)
2. Zwiedziłam Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Nie robiłam zdjęć ze względu na charakter tego miejsca, w którym fotografowanie wydawało mi się niewłaściwe, dlatego też nie zamieszczam żadnej fotografii. Polecam taką wycieczkę każdemu. 
3. Odbyłam całą masę pieszych wycieczek ( w ramach poprawy kondycji swojej i Marcina). Odwiedziłam uzdrowiska Rymanów Zdrój i Iwonicz Zdrój. Odkryłam jak piękne jest Podkarpacie. Cudze chwalicie, swego nie znacie :)
4. Przebadałam swoje znamiona u dermatologa - badanie jest bezbolesne, a sama świadomość bycia zdrowym - bezcenna. Warto kontrolować swoje znamiona - profilaktyka przede wszystkim. Ponadto umówiłam się na wizyty kontrolne do lekarzy specjalistów oraz do ortodonty- tak, tak, będzie aparacik... :) 


A jak Wam minął maj?

Pozdrawiam :)

sobota, 3 maja 2014

Kwietniowy fotomix :)

Cześć!
Muszę przyznać, że idea fotomixów przypadła mi do gustu - śledzę tego typu wpisy na Waszych blogach i sama lubię takowe tworzyć :) Dzisiaj zapraszam Was na krótki fotomix kwietniowy.




Oczywiście na początku jedzenie :) 
1. Racuszki z kurczaka, pieczarek i sera żółtego z surówką. 2. Parówki w cieście francuskim. 3. Ciasteczka :):):) 4. Święconka :)




1. Akcja "Szaleństwo zakupowe" :) 2. Moja skromna osoba na łonie natury :) 3. "Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno" M. Fitoussi - naprawdę warto. 3. Wiosna w pełni :)

Miłego dnia :)

środa, 9 kwietnia 2014

Kilka prostych zasad dotyczących zakupów, nowe buty plus ostatnia lektura :)

Dzień dobry :)
Nie wspominałam Wam jeszcze o tym, że postanowiłam wprowadzić do swojej szafy nieco klasyki, a co za tym idzie - kupować mniej, ale za to rzeczy lepszej jakości, rzeczy, co do których będę miała pewność, że nie będą leżeć na dnie szafy i jej "zagracać" :) Nie uległam tym samym wszechobecnej modzie na minimalizm, moja postawa jest raczej podyktowana zdrowym rozsądkiem. Zmiana mojego nastawienia wynika głównie z tego, że podczas niedawnych wiosennych porządków bardzo dużo rzeczy poszło do wyrzucenia. To samo dotyczy kosmetyczki. Wyrzuciłam wszystkie kosmetyki, którym kończył się termin ważności, stare lakiery do paznokci, itd. Moje serce co prawda zabolało, jednak pomogło mi to ocenić moje podejście do kwestii oszczędzania, promocji i "robienia zapasów". A oto kilka prostych zasad, którymi postanowiłam się kierować:
1. Jestem osobą, która bardzo delikatnie się maluje,a więc nie potrzebuję pięciu tuszów do rzęs, niezliczonej ilości podkładów, paletek cieni do powiek, szminek, itd. Tym samym daję sobie szlaban na zakup kolorówki.
2. Do tematu promocji od tej chwili staram się podchodzić "z głową" - a więc kupuję dany produkt wtedy, gdy kończy mi się poprzedni. Nie robię zapasów, ponieważ w rezultacie niektórych rzeczy nie zdążę zużyć ze względu na ograniczony okres ważności.
3. Wprowadzam klasykę do szafy, a więc kupuję rzadziej oraz kupuję rzeczy, które sprawdzają się w każdej sytuacji. Mogą być one droższe, a więc lepszej jakości, ale zdecydowanie takie, po które będę sięgać często.
4. Przestaję kupować ubrania "na jeden raz", ekstrawaganckie, jaskrawe. Nigdy nie czułam się w nich dobrze, ale tak sie dziwnie składa, że miałam ich całą szafę :/
5. Podczas zakupów w szmateksie stawiam także na funkcjonalność oraz na "jakość", a nie na "ilość".
6. Najważniejsze - robię zakupy w sposób przemyślany, a nie pod wpływem impulsu.

A teraz nadszedł czas na to, abym pochwaliła się takim właśnie przemyślanym zakupem. Kilka dni temu wybraliśmy się z M. na małe zakupy i wcieliłam w życie powyższe zasady. Pojechałam tam z postanowieniem, że kupię wyłącznie buty (wiedziałam od początku jakie chcę i liczyłam się z ich ceną). Udało się - co prawda wiele rzeczy mnie kusiło, ale udało mi się powstrzymać. A teraz krótko na temat wspomnianego zakupu - w mojej szafie brakowało czarnych butów na obcasie, które pasują niemal do wszystkiego, są dobre na każdą okazję i nigdy nie wyjdą z mody. Co prawda kosztowały 220 zł, jednak wiem, że długo mi posłużą. Są to chyba najwygodniejsze buty na obcasie jakie kiedykolwiek miałam, idealne :) Nie pochodzą z typowej sieciówki (prawdę mówiąc nie pamiętam nazwy sklepu :D).








 Oczywiście na nodze prezentują się o niebo lepiej :)

Dodatkowo kupiłam sobie kilka maseczek Ziaja w ich firmowym sklepie. Próbki otrzymałam gratis :)




Na sam koniec chciałam Wam jeszcze polecić pewną lekturę, którą czytam namiętnie od kilku dni. Jak już wiecie, uwielbiam biografie słynnych kobiet. Tym razem przyszła pora na "Helenę Rubinstein. Kobietę, która wymyśliła piękno" M. Fitoussi. Jest to opowieść o życiu założycielki olbrzymiego imperium kosmetycznego, na co wskazuje już sam tytuł :) Polecam gorąco :)



Miłego dnia :)

piątek, 4 kwietnia 2014

Kosmetyczni i niekosmetyczni ulubieńcy marca :)

Witajcie!
Postanowiłam wprowadzić na bloga nową serię, a mianowicie ulubieńców. Nie tylko kosmetycznych, ale także tych filmowych, książkowych, jedzeniowych i innych. Stosuję w zasadzie jedne i te same kosmetyki, więc z pewnością ulubieńcy kosmetyczni nie będą tutaj przeważać, ale zacznę właśnie od nich :) Zapraszam :)


Ulubieńcy kosmetyczni :)



1. Dermogal A+E - tego osobnika nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Jest to mój zdecydowany nr 1 w pielęgnacji skóry. Pisałam o nim TUTAJ.
2. Masełko do ust Nivea (wanilia i macadamia) - pięknie pachnie i długo się utrzymuje na ustach. Gorąco polecam :)
3. Zapach - C-Thru Emerald Shine - może nie jest rewelacyjnie trwały, ale pokochałam go za orzeźwiający, energetyzujący zapach :)


Ulubiona książka



"Coco Chanel. Życie intymne" Lisy Chaney to jedna z najlepszych biografii jakie miałam przyjemność przeczytać w swoim życiu (a przeczytałam ich wiele). Polecam głównie pasjonatom mody oraz tym wszystkim, którzy chcą poznać życie paryskiej bohemy pierwszej połowy XX wieku :)


Serial


Zdjęcie pochodzi ze strony  Filmweb


Na temat tego serialu już się wypowiadałam, więc nie będę się powtarzać. Polecam :) 

Ulubione jedzenie :) 




Bez wątpienia są to rurki w sosie bolońskim (marchewka, seler, por, cebula, mięso mielone, pomidory z puszki, przecier pomidorowy, tymianek, bazylia, cynamon). Było pysznie :)

Pozdrawiam :)


piątek, 21 marca 2014

Pierwsze wiosenne zakupy :)

Dzień dobry :)
Nadeszła wiosna, więc pora pomyśleć nad odświeżeniem garderoby (i nie tylko garderoby :)). Moja dzisiejsza notka jest zatem typowo wiosenna :)


W ostatnim czasie zakupiłam na Allegro nową sukienkę:




Sukienka z jaskółkami - 44 zł




A oto zakupy z Rossmanna i z Pepco:
Woda toaletowa C-Thru Emerald Shine (Rossmann, 35 zł) - zależało mi na subtelnym zapachu na co dzień, za niewielkie pieniądze :)
Bransoletka (Rossmann, 17 zł) - najtańsza nie była, ale zauroczył mnie jej kształt :)
Swieca w szkle o zapachu truskawkowym (Pepco, 7 zł) - nie mogłam się jej oprzeć :)

Postanowiłam także pomyśleć o ogródku. Powoli kupuję sadzonki i nasiona :)




A jak to jest u Was z tą wiosną? :) W jaki sposób się do niej przygotowujecie? :)

Miłego wieczoru :)

piątek, 7 marca 2014

Na dobry początek weekendu - zakupy i oraz inne przyjemności :)

Dzień dobry :)
Jak Wam minął tydzień? Ja mam przed sobą perspektywę wolnego weekendu i zamierzam ten czas dobrze spożytkować :) Dzisiaj, przy okazji "sprawunków w mieście", wstąpiłam do drogerii Wispol oraz do Pepco. Oto rezultat:



Uzupełnienie kosmetycznych zapasów - tonik ogórkowy Ziaja oraz płatki kosmetyczne. Nie mogłam sobie także odmówić lakieru Golden Rose, ponieważ ma piękny kolor :)



W Pepco kupiłam bluzeczkę (bokserkę?:)) ze wstążeczką oraz koronkowymi wstawkami (20 zł), a także szal w zebry (przeceniony na 8 zł - żal było nie wziąć :)), kubek dla M. (5 zł) i świeczkę w szkle o zapachu zielonej herbaty (4 zł). 


Wstąpiłam także do biblioteki :)



"Coco Chanel. Życie intymne" od dawna chciałam przeczytać. Książka Beaty Tyszkiewicz także zapowiada się bardzo ciekawie. Od dawna interesuję się Kresami i ich zawiłą historią, dlatego po trzecią pozycję sięgnęłam bez wahania (w końcu jestem polonistką! :)). 


A teraz z innej beczki. Nie wiem czy już Wam wspominałam o tym, że w zasadzie nie oglądam seriali, a więc świat mydlanych oper i telenowel jest mi nieznany :) Postanowiłam jednak uczynić jeden wyjątek, a skłoniły mnie do twego Wasze pochlebne opinie. Wyjątkiem tym jest "Downton Abbey", którego drugą serię w tej chwili śledzę. Bardzo lubię wszelkiego typu produkcje kostiumowe, a ten serial utrzymany jest w takim właśnie klimacie :) Polecam! :)


Zdjęcie pochodzi ze strony Filmweb

Miłego popołudnia :)

piątek, 28 lutego 2014

Lutowy fotomix :)

Hej!
Dzisiaj przygotowałam dla Was lutowy fotomix. W ostatnim miesiącu nie wydarzyło się w zasadzie nic nadzwyczajnego, zatem znowu będzie dużo zdjęć jedzenia :D Zapraszam :)



1. Kotlety ziemniaczane z nadzieniem z żółtego sera i z sosem pieczarkowym. 2. Moja pierwsza samodzielna prawdziwa zupa grochowa :) 3. Racuszki z kurczaka, żółtego sera i pieczarek z warzywami na patelnię. 
3. Rybka po grecku :)



1. Ziemniaki, jajko sadzone i surówka z marchewki. 2. Musli z rodzinkami i bananem. 3. Kanapki z pastą z tuńczyka.



1. Wieczór z Przyjaciółką :) 2. Walentynkowa różyczka od mojego M. :) 3. Zdjęcie z serii: "Kobieto! Nie widzisz, że śpię?" :D



1. Zakupy w Reserved. 2. Donna Woolfolk Cross "Papieżyca Joanna" - polecam :)

Miłego popołudnia :)

piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowo, czyli moje świętowanie :)

Dzień dobry :)
Walentynki to święto nieco kontrowersyjne :) Jedni obchodzą je hucznie, inni z kolei wcale, twierdząc, że miłość okazywać sobie należy przez cały rok. Ja i moja druga Połówka jesteśmy gdzieś pośrodku tych dwóch biegunów, ale w tym roku postanowiliśmy świętować :) Wczoraj, przewidując dzisiejsze oblężenie restauracji, wybraliśmy się na kolację. Były także drobne prezenty :) Oto mój:




Nie mogło zabraknąć czerwonej róży. W torebce były oczywiście kosmetyki:)




Lakier i utwardzacz z Inglota i odżywka do włosów Loreal Elseve :)

Miałam na sobie sukienkę, o której pisałam TUTAJ. Kilka osób było ciekawych jak wygląda "na modelu", więc odważyłam się i wrzucam swoje zdjęcie :D Nie jest ono najlepszej jakości, ponieważ zrobione zostało w pośpiechu, ale myślę, że oddaje istotę rzeczy :)




Życzę Wam wszystkim dużo miłości :) Nie tylko 14 lutego, ale przez 365 dni w roku :)

Pozdrawiam :)

piątek, 31 stycznia 2014

Nowe sukienki i inne bajery :)

Hej, hej!
Weekend już za pasem. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ jest to dla mnie wolny weekend! :) Bez szkoły i bez egzaminów. Błogie lenistwo :)
Dzisiaj chciałam się Wam podzielić wpisem prezentowo-zakupowym :) Jakiś czas temu mój M. sprezentował mi dwie sukienki, którymi się dziś pochwalę. Pochodzą ze sklepu internetowego. 






Nieco prześwietlone - wybaczcie. Niestety mam problem ze światłem w moim pokoju :/


Sukienek nigdy dość, a te są klasyczne i eleganckie. W sam raz na rodzinne uroczystości, które mnie czekają :)

Moja Mama jakiś czas wyszperała w sh torebkę-kuferek. Stwierdziła, że nie będzie jej nosić i w taki sposób kuferek trafił do mnie :)




Na Allegro dorwałam w okazyjnej cenie książkę, którą od dawna chciałam przeczytać. Zapowiada się ciekawie :) Wiem... dziwna jestem :) :)



A na koniec mój dzisiejszy obiad: pierogi z borówkami i z serem oraz ruskie z pieczarkami i żółtym serem :)



Miłego dnia! :)

czwartek, 30 stycznia 2014

Kilka styczniowych zdjęć

Hej!
Pora na styczniowy mix zdjęciowy. Oto kilka "perełek" z ostatnich czterech tygodni :)




1. Zapas książek z biblioteki :) 2. Mam w pokoju pomarańczową lampę :D 3. Mój nowy ulubieniec wśród lakierów - Golden Rose Rich Color nr 34. 4. Drugie życie biedronkowej LaRissy.




1. Zima, zima... Śnieg, śnieg, śnieg... 2. Biedronkowy deser orzechowy... Mniam :) 3. Takie tam z nudów - fragment mojego pokoju. 4. R.P. Evans "Zimowe sny" - gorąco polecam :) 5. Zabawa cieniem do powiek, niestety kiepskie światło :/ 6. Nawadniam się także zimą. 

Miłego dnia :)

piątek, 17 stycznia 2014

Wyzwanie, zimowe zaklinanie wiosny oraz kilka kosmetycznych nabytków w ramach uzupełniania zapasów :)

Witajcie!
Jak sam tytuł wskazuje - podjęłam się pewnego wyzwania. Wyzwaniem tym jest nauka języka angielskiego. Nigdy nie byłam dobra z angielskiego, jednak postanowiłam, że nareszcie zbiorę się w sobie i zacznę nad nim pracować. Zaopatrzyłam się w różnego typu pomoce dydaktyczne i tworzę plan działania :) Przy okazji nauki języka angielskiego - w Biedronce na kiermaszu książek wypatrzyłam "Blondynkę na językach" (oczywiście z płytą), kosztowała jedyne 10 zł :)




W Biedronce także kupiłam piękne prymulki, które obecnie zdobią mój parapet. W ten sposób zaklinam wiosnę w środku zimy :) Za kilka miesięcy wysadzę je do ogródka. Kosztowały ok. 2,80 zł za sztukę :)




Czy Wy też tak macie, że wszystkie kosmetyki kończą się Wam równocześnie? Ja ostatnio co kilka dni biegam do drogerii :/ Mam jednak wrażenie, że tym razem zapasy są już całkowicie uzupełnione i mój portfel nareszcie odetchnie :D Tym razem trafiło na drogerię Wispol i na aptekę :)




Kupiłam:
Płyn do higieny intymnej Ziaja migdałowy - 500 ml, 7,50 zł (Wispol)
Oliwkową odżywkę do włosów Ziaja - 4,90 (Wispol)
Masło do ciała o zapachu zielonej herbaty i limonki Verona - 12,50 zł (Wispol)
Dermogal A+E - od dawna jest obecny w mojej pielęgnacji i bez wątpienia uważam go za hit :) Apteka, 14 zł

Miłego dnia :)

wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013 oraz życzenia :)

Witajcie!
W zeszłym roku na blogu dokonałam podsumowania tego, co wydarzyło się w moim życiu. Spodobało mi się to na tyle, aby i w tym roku dokonać podobnego podsumowania :) Zaczynamy!
1. Rok ten, a głównie jego druga połowa upłynęła pod znakiem pewnego Pana o imieniu Marcin :) Dzięki Niemu życie jest zdecydowanie piękniejsze i mam nadzieję, że tak już pozostanie :)
2.W 2013 roku zaczęłam pracować i odkryłam, że praca z dziećmi jest nie lada wyzwaniem oraz to, że chyba jednak posiadam instynkt macierzyński :)
3.Wzięłam udział w szkoleniu i poznałam dzięki niemu nowych, interesujących ludzi.
4. Zdałam wszystkie egzaminy na 5 :)
5. Zainteresowałam się makijażem i (o dziwo!) nie wychodzę już z domu choćby bez odrobiny tuszu na rzęsach i pomadki na ustach :D
6. Zadbałam o swoje zdrowie - między innymi wyeliminowałam z diety niezdrowe jedzenie.
7. Nauczyłam się prowadzić samochód :D Kierowcą jestem od 8 lat, jednak jak do tej pory rzadko jeździłam, ponieważ strach przed innymi uczestnikami ruchu dosłownie mnie paraliżował. Wszystko zmieniło się w tym roku i... nie taki diabeł straszny, jak go malują :D

Muszę przyznać, że 2013 rok był dobrym rokiem. Mam nadzieję, że przyszły będzie jeszcze lepszy, czego życzę nie tylko sobie, ale także Wam :) 

Szampańskiego Sylwestra i dużo szczęścia w Nowym Roku! :) 




poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kilka grudniowych zdjęć :)

Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was małe podsumowanie grudnia na fotografiach. Jeśli interesuje Was co się u mnie ostatnio działo - zapraszam :)


1. Choinka w moim pokoju. 2. Dla pięknych włosów i skóry - woda mineralna, owoce i herbatka z pokrzywy. 3. Rurki z sosem pieczarkowo-serowym :) 4. Rybka w cieście naleśnikowym z warzywami + sok z czarnej porzeczki :) 5. Mój ulubiony Lipton w ulubionym kubku. 6. "Koniec lata w Lanckoronie" - czytam. 7. Grzesiek malinowy :) 8. Rodzaje cer, czyli egzamin zbliża się dużymi krokami :/ 9. Byłam u fryzjera i znowu jestem ruda :)

A Wam jak minął grudzień? :)

Miłego wieczoru :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt :)

Zdrowych, radosnych, rodzinnych, przepełnionych ciepłem, nadzieją i miłością Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku życzy Sylwia :)



niedziela, 1 grudnia 2013

Kilka listopadowych zdjęć :)

Hej!
Niestety ostatnimi czasy rzadko bywam na blogu. Spowodowane jest to tym, że po pracy nie mam już siły na nic, a weekendy zazwyczaj spędzam w szkole. Dzisiaj mam wolne, dlatego chciałam nadrobić nieco moje zaległości blogowe. Oto kilka listopadowych zdjęć :)


1. Sezon "grzewczy" rozpoczęty :) 2. Modelka Punia z dnia na dzień jest coraz większa i bardziej puchata :) 3. Róża imieninowa od mojego M. :) 4. Zapiekanka ryżowa z cukinią i kurczakiem.


1. Uzupełnienie zapasów. 2. Uwielbiam rurki z kremem. 3. Prince Polo także... :) 4. Gorąca czekolada to najlepszy napój na długie jesienno-zimowe wieczory :) 5. Nadrabiam zaległości lekturowe.

Miłej niedzieli! :)

piątek, 16 sierpnia 2013

Pierwsze urodziny bloga :)

Witajcie!
Dzisiaj Sylwusiowo kończy roczek :) Dokładnie rok temu na moim blogu pojawiła się pierwsza notka.




Prawdę mówiąc, publikować zaczęłam bez wielkich nadziei na to, że ktoś będzie tutaj zaglądał. Od początku nastawiałam się na to, że piszę przede wszystkim dla swojej przyjemności. Jakaż więc była moja radość, gdy okazało się, że zaczynają pojawiać się u mnie pierwsi Czytelnicy, a później Obserwatorzy. Cieszę się, że tutaj zaglądacie, czytacie i komentujecie. DZIĘKUJĘ :)