piątek, 18 stycznia 2013

Lakier Bell Air Flow, czyli weekendowe pazurki :)

Cześć!
Jesteście już nastrojone weekendowo? Ja mam niestety szkołę (i to w dodatku kilka egzaminów na karku), więc weekend będę miała znowu rozbity. Na pocieszenie wypróbowałam dziś mój nowy lakier Bell Air Flow Lotus Effect (na moim brak numerka). Odcień jest dosyć intensywny i mieni się delikatnymi drobinkami. Niestety jedna warstwa nie daje całkowitego krycia. Musiałam pomalować paznokcie dwa razy. Dzisiejsze zdjęcia nie są najlepszej jakości - mam kiepskie światło, a moje pazurki też nie są w szczytowej formie :/




Do wykonania tego mani użyłam:
 1. wspomnianego lakieru Bell Air Flow Lotus Effect
2. odżywki 8x1 Eveline (jako podkład)
3. odżywki utwardzającej Essensce Ultra Strong Nail Hardener (jako utwardzacz)




A Wy jakie macie plany na weekend? :)

Miłego popołudnia!

34 komentarze:

  1. Ładny kolorek!
    Strasznie spodobały mi się lakiery Bell :)
    powiedz jak u ciebie z ich trwałością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tak naprawdę mój pierwszy lakier z Bell (aż wstyd się przyznać), więc dopiero się okaże czy się sprawdza i jak się sprawdza :D

      Usuń
  2. bardzo ładny efekt:) kolor uroczy. Tylko uważaj z tą odżywką 8w1 wiem że odbarwia paznokcie i robią się pożółkłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Wiem, wiem :) Używam jej już od pół roku :)

      Usuń
  3. ładny kolorek, taki stonowany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. d razu ten kolor podbił moje serducho :D

      Usuń
  4. Lotus Effect to nazwa serii, a nie koloru :) Te lakiery maja numerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wyszłam na idiotkę :D:D Na moim (nie wiem dlaczego) brak numerka i pewnie stąd to przeoczenie. W każdym razie już się poprawiłam :D:D

      Usuń
    2. Wcale nie wyszłaś, ja przy swoim też myslałam że to nazwa odcienia. Numerek był na kartoniku :) O ile lakier jest z Bierdonki :)

      Usuń
    3. Tak, tak, z Biedronki :D Kartonik wyrzuciłam :D

      Usuń
  5. Trzeba nakładać 2 warstwy, ale jaka trwałość! Jeszcze się z taką nie spotkałam :) A numerek jak koleżanka wyżej napisała jest na opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest baaardzo trwały :) Mam go na paznokciach któryś dzień i trzyma się świetnie :)

      Usuń
  6. kolor bardzo ładny, ale ja niestety mam mieszane uczucia co do lakierów Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam baaardzo dużo pozytywnych opinii o tej odżywce ;) a Bell to moje ulubione lakiery ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy lakier z Bell, ale już mi się podoba :)

      Usuń
  8. mam lakier z tej serii, tyle że czerwony i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba sobie kupię kolejny lakier z Bell :)

      Usuń
  9. Ładny kolor lakieru :) Chociaż nie jestem za bardzo przekonana do kosmetyków z Bell. Mam cienie i eyeliner - koszmar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet lubię te kosmetyki :) Nie mam zastrzeżeń :)

      Usuń
  10. Mniam kolorek ^^ Bardzo mi przypadl do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny kolorek, mam bardzo podobny z Rimmela (306 velvet rose) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś oTAGowana:
    http://panidomunazakupach.blogspot.com/2013/01/tag-versatile-blogger.html

    Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ladny ;) ja mam ochote na pomaranczowy z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak patrzę i się zastanawiam czy to ten kolor który ja mam i chyba tak, albo to jest o numerek w dół. Numerki były na tym opakowaniu papierowym. Mi się ten kolor podoba.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń