piątek, 28 grudnia 2012

Podsumowanie roku 2012

Kończy się kolejny rok. Wszyscy robią podsumowania, zastanawiają się jaki też on był. Ja też postanowiłam rozliczyć się z ostatnich 12 miesięcy. Z całą pewnością był to rok wzruszeń - śmiechu i łez. Dużo się w tym okresie nauczyłam, poznałam wielu ludzi, zwiedziłam kilka miejsc. Sami zobaczcie :)

1. W ostatnim roku sporo podróżowałam. Przez dwa miesiące mieszkałam we Włoszech, a konkretnie w Lombardii, gdzie pracowałam. Smak włoskiego jedzenia zapamiętam na zawsze :) Po powrocie do Polski zajrzałam do Zakopanego, nad Solinę i w kilka innych miejsc.




2. Założyłam bloga - moje wielkie osiągnięcie :) Cieszę się, że Ktoś go czyta i komentuje. Blogowanie to niezwykła przygoda. Dziękuję Wam, drogie Czytelniczki i Czytelnicy (tak, tak, wiem z pewnych źródeł, że i Panowie tutaj zaglądają :)) za to, że tutaj wchodzicie i dzielicie się ze mną swoimi opiniami :) 
3. Przekonałam się, że czasami zamiast walczyć, lepiej odpuścić. Nie chodzi mi wyłącznie o sferę miłosną :D W ten sposób z pewnością zaoszczędzimy sobie nerwów. Jeśli ktoś nas docenia i szanuje, to znajdzie sposób, aby nam to okazać :) 
4. Przekroczyłam wszelkie granice w sferze kulinarnej :) Uwielbiam gotować. Niektórymi przepisami dzielę się też z Wami na blogu. Jakiś czas temu przekonałam się, że jestem w stanie też wiele znieść - np. bez zająknięcia zjadłam talerz flaczków, których nie znoszę :D 




5. Zaczęłam żyć zdrowo. O zmianie sposobu odżywiania pisałam tutaj i tutaj. Od niedawna także ćwiczę i piję dużo wody (staram się wypijać około 2 litry dziennie).
6. Wróciłam do szkoły. Ponad rok temu skończyłam studia i po bronie pracy magisterskiej obiecałam sobie, że na tym koniec. W życiu bywa różnie, o czym przekonałam się w sierpniu, kiedy to zdecydowałam się na kontynuację nauki. W tej chwili kończę pierwszy semestr studium kosmetycznego. Muszę przyznać, że jest całkiem ciekawie :)
7. Zawsze dużo czytałam (z wykształcenia jestem zresztą polonistką:)), ale teraz czytam bardzo, baaardzo dużo :) Nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania choćby kilku stron książki. Czytanie niesamowicie mnie odpręża. Uwielbiam literaturę podróżniczą i historyczną. Od niedawna jestem też wielbicielką fantastyki.




8. Pokochałam kosmetyki :) Ciągle o nich czytam, uwielbiam je testować. Słowem: to już chyba nałóg :D 
9. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, obejrzałam mnóstwo świetnych filmów, zostałam matką chrzestną pewnej Młodej Damy :)

To tylko niektóre z moich osiągnięć. Był to w zasadzie rok dosyć "dziwny" dla mnie, jednak dzięki wsparciu Przyjaciół udało mi się dokonać czegoś, co wydawało mi się do niedawna nieosiągalne :) Dziękuję :)

A jak Wy oceniacie kończący się rok 2012? :)

Miłego wieczoru! :)

25 komentarzy:

  1. Sama z chęcią wybrałabym się na studium kosmetyczne jednak obawiam się , ze nie pogodzę go z prawem na , które mam zamiar się wybrać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szkole nie jest zbyt ciężko, ale fakt faktem, prawo to ambitny kierunek :)

      Usuń
  2. bardzo lubię czytać tego typu posty.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się podoba :)

      Usuń
  3. To był najgorszy rok w moim życiu i całe szczęście, że już sie kończy. A blog bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że przyszły będzie lepszy :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. :) Życzę powodzenia na studiach, fajnie uczyć się o czymś, co się lubi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Solina <33 Byłam półtora roku temu .

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny post :) oczywiście ogromnie zazdroszczę podróży do Włoch :) też mam zamiar nadrobić w najbliższym czasie zaległości literackie . pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) We Włoszech było ciekawie :)

      Usuń
  7. Nie zaglądałam przez dwa dni a mam trzy posty do nadrobienia, to lubię :D Świetne podsumowanie - takie optymistyczne, tak trzymaj!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję udanego roku i życzę kolejnego równie sympatycznego...:)


    Zapraszam na rozdanie 4 nagród o łącznej wartości 300 pln..

    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2012/12/moje-pierwsze-rozdanie-i-nagrody.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio jak idę spać też robię sobie takie mini " podsumowanie roku "
    i dochodzę do wniosku , że 2012 rok był na prawdę dobry ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieszkałaś we Włoszech? ale Ci zazdroszczę!
    Ja jednak uważam ze warto walczyć, o czym przekonałam się w tym roku, gdybym nie walczyła to byla bym teraz sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, spędziłam trochę czasu we Włoszech :) Głównie w pracy, ale ogólnie mile wspominam ten pobyt :) Co do walki i odpuszczania - owszem, moim zdaniem warto walczyć, ale tylko wtedy, gdy trafiamy na odpowiednią osobę, która nas szanuje. Jeżeli trafimy na lekkoducha i egoistę to lepiej odpuścić :D

      Usuń
  11. Całkiem sporo udało Ci się zrobić w 2012 !!! Brawo ! Oby kolejny Rok był udany - pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń